środa, 21 sierpnia 2013

018.Kodi

W poprzednim rozdziale...
Na Lwiej Ziemi pojawi się tajemniczy lew imieniem Dragon.
Amor strasznie się go boi.Boi się tego,że jego słowa nie były głupim żartem...

Nyota wbiegła do jaskini.
 Postanowiła,że nie tylko Amor powinien wiedzieć o przygarnięciu lwiątka.
-Katty,musisz o czymś wiedzieć...
-Mów !-odpowiedziała kremowa.
-Przygarnęłam lwiątko,nazwałam go Kodi.Jest taki uroczy...-westchnęła.
-I jest w wieku Risy.-dodał Amor.
-A ty skąd to wiesz?
-Wczoraj w nocy zbudziłem się i poszedłem nad wodopój i zastałem tam Nyotę.Ona mi o wszystkim opowiedziała.
-Chcecie to zawołam do was Kodi'ego.-powiedziała.
Lwica przytaknęła.
-Kodi!!!-zawołała.
Lewek wbiegł do jaskini.
-Dzień dobry!-powiedział brązowy.
Risa zerwała się z ziemi i podeszła do Kodi'ego.
-Jestem Risa,a ty ?
-Jestem Kodi.Może się pobawimy?
-Jasne! Mamo idę z Kodi'm się pobawić !!!
-Dobrze,ale bądź blisko groty mamy Kodi'ego! 
Pomarańczowa pokiwała łebkiem i pobiegła wraz z Kodi'm .
-No to w co się bawimy?-Lewek zaczął się niecierpliwić.
-Hmm...Może ,,porysujemy,, ?-zaproponowała.
Lewek pokiwał głową i wyciągnął pazury.
-No to gdzie rysujemy?-spytał.
-Może tu? Jest tu wystarczająco dużo piachu.-Risa wskazała palcem na miejsce w którym stał Kodi.
Księżniczka także wyciągnęła pazury.
-Ja zacznę.-powiedziała.
Pazurami na piasku ,,narysowała,,  łeb lwicy.
Lewek dorysował  tułów rysunkowi koleżanki.
 Nagle zaczęło się robić ciemno.
-Wiesz co,może lepiej już wracajmy...
-A co,tchórzysz?!-Kodi zaśmiał się.
-Jak chcesz to siedź tutaj!Ja tu dłużej nie zostane!
-Czekaj!Idę...
Lwiątka doszły do domu.
-Czekaliśmy na was.-powiedziała Katty.
-Dobranoc!-Risa ziewnęła udając,że nie słyszy .
-Dobranoc...-odpowiedziała.

Uff...W końcu udało mi się napisać ten rozdział.Wiem,że nie wnosi nic nowego,ale napisałam go,żebyście aż tyle nie czekali...Pozdrawiam i czekam na 5 komków ! (:
 

 

czwartek, 15 sierpnia 2013

Informacje

Dziś takie małe informację :)
Po pierwsze-Z rozdziałem coś marnie mi idzie...Niestety chyba pojawi się po terminie.
Po drugie-Mam zamiar zmienić nick.Piszę wam to po to,żeby potem nie było pytań typu : ,,A kto to np. Wieloliściasta 53 ? '' ,
Może będzie to coś z moim imieniem,a może coś z jakiegoś filmu.
Nick chcę zmienić dlatego,bo wg mnie nick Bąbelek :) jest po prostu głupi .
Jeśli macie jakieś fajne pomysły na nick to piszcie w komentarzach :) !!!

Pozdrawiam

niedziela, 11 sierpnia 2013

017.Włóczęga

W poprzednim rozdziale...
1 rocznica śmierci Szego.Nyota najbardziej ze wszystkich opłakuję jego śmierć.
Jednak   Katty miała się czym cieszyć.Jej mała córeczka zaczęła samodzielnie chodzić.

Katty smacznie spała.Amor także .
-Mamo,wstawaj!Tato,ty też !-Risa szturchnęła rodziców.
Katty ziewnęła.Podnosząc się z ziemi niechcący kopnęła tylną łapą Amora.
-Od kiedy własnemu mężowi  wpycha się łapę do pyska ?!-oburzony podniósł się .
Wtem do jaskini weszła Nyota.
-Ktoś do ciebie przyszedł.-oznajmiła .
Katty pobiegła za przyjaciółką .
Na miejscu stał lew o jasno-brązowej sierści i ciemnej grzywie.

-Witaj.Jestem Dragon.-powiedział.
Katty podejrzliwie spojrzała na lwa.
-Kim jesteś i po co tu przybyłeś?-powiedziała.
-Zapewniam cię,że jestem zwykłym włóczęgą .
-W takim razie możesz tu zostać ...
-Dziękuję.

                                                  
Tym czasem na lwiej ziemi...
-No przyłóż się!-Amor nie dawał córce spokoju.
-Ale to takie trudne ...-westchnęła lwiczka.
-Jeśli chcesz się nauczyć polować to musisz mnie słuchać.A teraz patrz jak to się robi.-powiedział.
Risa przytaknęła.
W tym momencie Amor rzucił się na wielką zebrę.
-Wow. . .-pomyślała.
-Teraz ty!
Risa wypięła się i skoczyła.

-Złapałam kamień!-powiedziała.
Amor myślał,że oszaleje.
-Pomogę ci.-powiedział.
Lwiczka podskoczyła z radości.
-Powtarzaj moje ruchy...
Po trzech minutach w łapach pomarańczowej leżał martwy zielono-czerwony ptak.
Księżniczka schrupała zdobycz.
W tym momencie przyszła Katty,Noyta i...ten lew.
-A ten lew to kto?-spytał.
-Włóczęga.Pozwoliłam mu tu zostać.-odpowiedziała.
-Ale powinnaś to uzgodnić ze mną.
-Teraz właśnie to robię.
Amor krzywo spojrzał na tajemniczego przybysza.
-Nyota,zabierz Risę.-powiedział.
Lwica posłuchała.
-Nie zostaniesz tutaj.Nic o tobie nie wiem.Jak masz na imię,skąd pochodzisz,jakie masz zamiary?
Dragon opowiedział wszystko królowi.
Amor i tak skazał go na wygnanie .
-Jeszcze tego pożałujesz!!!-wykrzyknął!
-To się jeszcze okaże!-warknął.
Dragon(włóczęga)
Amor tej nocy nie mógł spać.Bał sięDragona.
W końcu postanowił,że nie będzie tej nocy spał.
Wstał i poszedł nad wodopój.
Zastał tam Nyotę,była rozpromieniona.
-Coś się stało?Jesteś taka...Wesoła .-spytał.
-Przygarnęłam lwiątko.Nawet nie wiesz jak się cieszę...Nazwałam go Kodi.-powiedziała lwica.
-Cieszę się razem z tobą.Ale dlaczego nie śpisz?
-Zbudziłam się w nocy,a ty dlaczego nie śpisz?
-Boję się tego Dragona...
Nyota uśmiechnęła się do przyjaciela i pocieszyła go .
-Czas wracać,słońce wschodzi.-powiedziała.
Lwy poszły do jaskini .


Uf...W końcu napisałam notkę.Czekam na przynajmniej 3 komcie.Ogłaszam,że już po remoncie bloga.Zachęcam do zadawania pytań bohaterom bloga w zakładce ,,pytania do bohaterów bloga'' :)
Pozdrawiam!! 




 

niedziela, 4 sierpnia 2013

Powracam !

Po tytule można się sporo dowiedzieć :) Tak,powracam ! Zdałam sobie sprawę,że za dużo włożyłam w tego bloga,aby teraz to go zniszczyć.
Zapowiadam też remont na blogu...Wygląd bloga zmienię na typowo jesienny.Bo zbliża się jesień.Mi się to kojarzy ze szkołą,a wam? Dobra koniec i kropka! Na razie są wakacje i nawet przez sekundę nie próbujcie myśleć o szkole !
Teraz wam powiem kiedy nowa notka itp...
Nowa notka pojawi się gdzieś 10-11 sierpnia.
Informacje dodatkowe-Nie będę zaczynać całej historii od początku,po prostu będę pisać kolejne rozdziały.Blog niedługo będzie miał 1 urodziny(18 grudnia) więc mam nadzieję,że będę wtedy na siłach i zorganizuję ,,Mini-Konkurs'' .

Do napisania !!!

poniedziałek, 24 czerwca 2013

informacje 4 (ostatnie)

Chcę,żebyś cie wiedzieli,że na tym blogu już nigdy nie pojawi się nowa notka...Wątpie,że tak nagle spłynie na mnie wena twórcza.Więc założyłam bloga o tym co mnie ciekawi.A mianowicie o psie.Blog jest prowadzony w formie opowiadania. Link : http://rendy-przyjaciel-czlowieka.blogspot.com/

piątek, 21 czerwca 2013

Informacje nr.3

Bloga ,,My Life'' nie usunęłam tylko wstawiłam funkcję,że nie będzie wyświetlany na moim profilu.
Dlaczego? Muszę ogarnąć w końcu tego bloga!
Już dawno miała być nowa notka,a tu co...
Wiem,że teraz zamiast pisać informacji powinnam pisać nową notkę,ale ostatnio też wena mnie zaczyna opuszczać.Król Lew też jakoś już mi się znudził...Dlatego posty są teraz takie krótkie i bez sensu.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Informacje nr.2

Naprawiłam!!!!
Jej.....!Już nie muszę się przenosić!
A ja byłam taka głupia,że pare minut założyłam tego drugiego bloga xD
Ja cie...A ja myślałam,że to kolejne zmiany bloggera.
A okazało się,że po prostu nie chcący wcisnęłam jeden przycisk.
Ale już naprawiłam .
Pa!

niedziela, 16 czerwca 2013

informacje

Dobrze...Zacznijmy. Od razu mówię,że to nie ma nic wspólnego z zawieszeniem bloga. A mianowicie chodzi mi o przenosiny bloga. Znaczy,to jeszcze nie jest pewne. A głównym powodem jest to,że przy pisaniu postów nie można zmienić ani koloru czcionki,wielkości czcionki tez się nie da zmienić,obrazki jakoś dziwnie się dodają. Ogólnie Blogspot zaczyna wariować.Chciał ulepszyć stronę,a ją zepsuł. Jeśli już będę przenosić blog to przeniosę na bloog.pl. Zrobię na ten temat ankietę. Mam nadzieję,że jeśli jednak się przeniosę to wy i tak będziecie odwiedzać mojego bloga tyle,że na innej stronie. Aha!Zapomniałam dodać,że jeśli jednak blog zostanie przeniesiony to wszystkie rozdziały zostaną skopiowane i wklejone na tego drugiego bloga. Więcej informacji ukaże się po zamknięciu ankiety( za tydzień). Bąbelek :)

sobota, 8 czerwca 2013

016.Pierwsze kroki małej Risy

Dzień ten był w zasadzie jak co dzień ,ale przy tym zupełnie inny.
Wszystko było zwariowane i robione na szybko.Może to dlatego,że dziś któraś z rzędu rocznica urodzin biednego Szego?
Nyota bardzo za nim tęskniła,a najbardziej za jego poczuciem humoru,zawsze ją rozbawiał; mimo,że czasami się kłócili.
-Nyota!Obudź się! Już południe,a obiad nie upolowany!Chodź!!!-Katty zaczęła budzić Nyotę.
Nyota ziewnęła i zadrżała z przeraźenia.
-Przestraszyłaś mnie.-Nyota odezwała się .
-Nie zamartwiaj się tym!Przecież wiesz,że to nie twoja wina!-Katty poklepała Nyotę po ramieniu.
-Może....masz rację,ale i tak nie umiem sobie wybaczyć,że jak tchórz uciekłam i nie pomogłam.
A najdziwniejsze było w tym dniu to,że wszędzie ukazywał się duch małego Szego.
                                                           ***
Umówmy się,że Katty i Risa nie patrzą na Szego(Szego jest nie widzialny)
 -Jaka jesteś rozkoszna...-Katty zachwyciła się sposobem spożywania posiłku przez Risę.
Nagle drzewa zaszumiały,a po niecałych 2 minutach zaczęło strasznie padać.
Bure chmury zapanowały nad calutką LZ*.
Risa tak się przestraszyła,że stanęła na swoje małe nóżki i zaczęła powolutku chodzić.
Potem Katty wzięła Risę do pyszczka i zaniosła na LS**.
Zaraz po burzy pochwaliła się wszystkim koleżankom;najpierw Nyocie.
Mała Risa juz po miesiącu chodziła jak na prawdziwą królową przystało...


LZ*-Lwia Ziemia
LS**-Lwia Skała

Czekam na 4 komki!!! 

PS.Zapraszam na wspaniałego bloga :<<klik>>

niedziela, 12 maja 2013

Wyjazd

Nie mam za wiele do powiedzenia...Chciałam wam powiedzieć,że jutro o 6.30 wyjeżdżam na ,,Zieloną Szkołę'' na 2 tygodnie.


Lecz nie martwcie się moim wyjazdem,bo gdy wrócę przywiozę ze sobą nowe pomysły i napiszę notkę  na blogu.

Paaa :3

sobota, 4 maja 2013

015.Risa

Był to kolejny udany dzień.Amor leżał z brzuchem do góry po wczorajszej uczcie xD
-Idziesz ze mną na polowanie?-spytała Katty.
-Ty dalej głodna?!-Amor rozdziawił paszczę xD
-Jak można być nie głodnym,gdy podczas wielkiej uczy pewien lew,nie mówiąc jaki zjadł sam połowę antylopy.
-No dobrze,dobrze...Już pójdę na to polowanie.-Amor ziewnął i podniósł się z   ziemi.
Katty upolowała sporą sztukę zebry.
Gdy wrócili na Lwią Ziemię i Avis,Ammy i Katty zaczęli jeść zebrę Amor miał łzy w oczach,że nie może zjeść pysznej zebry.
Po pysznym posiłku wszyscy ucięli sobie 20 minutową drzemkę.
                                                   ***
20 minut później....
-Katty wstawaj!
-Już wstaję...Roooarr...
Katty wstała.
-Ałć..-Katty pisnęła z bólem.
   -Coś się stało ?-spytał zatroskany Amor.
-Brzuch mnie boli..-odpowiedziała kuląc się pod ścianą jaskini.
-To pewnie z przejedzenia.-powiedział. 
-Zawołaj Rafiki'ego!-krzyknęła.
Lew był pewien,ze to z przejedzenia,ale dla spokoju poszedł po szamana.
-Widzę moja droga,że tu ktoś zostanie mamą .-powiedział uśmiechnięty Rafiki.
-Czyli to nie z przejedzenia?-spytała Katty.
-Tak.-odpowiedział .
Katty pokazała język Amorowi.
-Nor dobrze,dobrze,miałaś rację.-powiedział Amor.
-A cieszysz się chociaż?-spytała.
-Yyy...No jasne,oczywiście,ze tak!!!-krzyknął podekscytowany Amor.
Katty polizała męża i zasnęła.
                                                   ***
         
  -Jaka ona śliczna!-krzyknął podniecony Amor.
Katty polizała małą lwiczkę leżącą w jej łapach.
Rafiki wspiął się po skałach na Lwią Skałę .
-Jejku,przez te zwierzęta ledwo tu się przecisnąłem .-powiedział lekko zdenerwowany.
Katty podała Rafikiemu małą lwiczkę.
-Ma juz imię?-spytał Rafiki.
-Może Risa?-spytał Amor.
-Tak,to piękne imię!-krzyknęła Katty.
Rafiki posypał lwiczkę magicznym pyłem,a na czole narysował dziwny znak sokiemz melonu.Pawian w końcu uniósł lwiczkę i uśmiechnął się do chmur.
Mała Risa przyglądała się uważnie zwierzętom.




Mam nadzieję,że notka się podobała :)
Następna nie pojawi się za szybko,niestety :/
Zapraszam na : mylife-mycrazyworld.blogspot.com        

piątek, 19 kwietnia 2013

014.Lwia Uczta

Katty była zmęczona po wczorajszym dniu ;wciąż nie mogła uwierzyć,że jest królową.
-Rooaar!!-Katty ziewnęła głęboko.
Kremowa lwica podniosła się z ziemi i jeszcze raz ziewnęła.
W tym samym czasie Amor łapał ryby nad wodopojem.
-Mam cię!-powiedział do niebieasko-szarej ryby.
W tym momencie nad wodopój przyszła Katty.
Lwica potrąciła łapą skaczącą rybę.
Ryba wyleciała na brzeg.
-Całkiem nieźle !-powiedział uśmiechnięty Amor.
-Dziękuje.
Lwica w tym momencie usłyszała jakiś dźwięk.
-Słyszałeś to?-spytała Amora.
-Tak.Ammy woła nas na obiad!
Katty polizała sobie a łapę i poszła w kierunku Lwiej Sklały
Amor pobiegł za nią.
-Witajcie!Co tak długo?!Zaraz antylopa wam wystygnie XD-Powiedziała z uśmiechem Ammy.
Katty zaśmiała się i usiadła.
W tym momencie Avis wszedł do jaskini z wszystkimi lwami mieszkającymi na Lwiej Ziemi.Lwy pozajmowały miejsca i oblizały sobie pyszczki.
W tym momencie Ammy na środek przyciągnęła w zębach wielką antylopę.
-Niech żyje królowa Katty i król Amor!-Zawołały lwy.
Katty wraz z Amorem zaczerwienili się i polizali się po policzku.
Uczta zakończyła się wspólnym oglądaniem gwiazd.
Amorowi chyba jednak najbardziej spodobało się wspólne spotkanie.
Katty Także była zachwycona z uczty.
W   tym czasie Avis i Ammy rozmawiali.
-Nie popełniliśmy błędu wybierając ją na królową.-powiedziała Ammy.
-Z tym się zgodzę moja droga...Z tym się zgodzę.-powiedziała Avis.

  • Po pierwsze chciałam przeprosić za krótkość tego rozdziału,ale kompletnie nie miałam weny,a nie chciałam już zwlekać.
  • Link do fajnej piosenki :) 
  • Pozdrawiam tych co czytają bloga.     
              

czwartek, 4 kwietnia 2013

013.Królowa Katty

Katty leżała w grocie Avisa i Ammy i przyglądała się odciskom łap na lewej ścianie groty.
-Jak tu pięknie...-powiedziała sama do siebie.
-To wszystko niedługo będzie twoje...-powiedział jakiś głos zza krzaków.
Katty lekko się przeraziła,ale po chwili się uspokoiła.
W tym samym czasie przyszedł Avis wraz z Ammy.
-Niedługo to wszystko będzie twoje-powiedziała Ammy.
Katty nie do końca zrozumiała słów swojej opiekunki.
-Ale co masz na myśli?
-Droga Katty,ja wraz z Ammy,postanowiliśmy,że już za tydzień ty i Amor zostaniecie władcami Lwiej Ziemi.-powiedział Avis.
-Ale czy ja już jestem gotowa?-spytała Katty z błagalnym spojrzeniem w oczach.
-Katty...Ty już jesteś w takim  wieku,że wiesz co robisz,a po za tym ty i Amor jesteście dla mnie jak...dzieci.-Ammy wypowiedziała te słowa z wielką radością i uśmiechem.
-Ale ja i Amor jeszcze nie jesteśmy małżeństwem.-Katty spuściła głowę w dół.
-Głowa do góry.Przecież planowaliście się pobrać,więc nie ma problemu.-powiedziała Ammy.
W tym czasie wszedł Amor.
-Czemu patrzycie się na mnie,choćby zobaczyliście co najmniej zwłoki?-spytał Amor.
Ammy opowiedziała całą historię.
-Ślub możemy wziąć nawet dzisiaj!-powiedział zadowolony Amor.
Katty uśmiechnęła się przez łzy.
                                                   ***
Tydzień później...
Do ceremonii zostały tylko 4 minuty.Katty i Amor nie mogli doczekać się tak wyjątkowego dnia.
-To twój ślub...życzę ci wszystkiego najlepszego!-powiedziała Nyota.
-Dziękuję :)-odpowiedziała za usmiechem.
Katty weszła na czubek Lwiej Skały,gdzie stał już Amor.
Rfiki odmówił błogosławieństwo i posypał parę magicznym pyłem.
W tym momencie Katty i Amor pocałowali się(po lwiemu polizali się).
-Kocham cię.-szepnął Amor.
-Ja też.-uśmiechnęła się do lwa.
Ammy puściła oczko do Katty.
-Roooarr!-zaryczała głośno patrząc na Amora.
Po chwili i Amor zaryczał.
-Niech żyją nowi władcy Lwiej Ziemi!!!-Krzyczały zwierzęta.
       
                                             (Gif od Damu)

 

Po sporej przerwie w końcu coś napisałam :) Mam nadzieję,że zostawicie kilka komentarzy :D