Był to kolejny udany dzień.Amor leżał z brzuchem do góry po wczorajszej uczcie xD
-Idziesz ze mną na polowanie?-spytała Katty.
-Ty dalej głodna?!-Amor rozdziawił paszczę xD
-Jak można być nie głodnym,gdy podczas wielkiej uczy pewien lew,nie mówiąc jaki zjadł sam połowę antylopy.
-No dobrze,dobrze...Już pójdę na to polowanie.-Amor ziewnął i podniósł się z ziemi.
Katty upolowała sporą sztukę zebry.
Gdy wrócili na Lwią Ziemię i Avis,Ammy i Katty zaczęli jeść zebrę Amor miał łzy w oczach,że nie może zjeść pysznej zebry.
Po pysznym posiłku wszyscy ucięli sobie 20 minutową drzemkę.
***
20 minut później....
-Katty wstawaj!
-Już wstaję...Roooarr...
Katty wstała.
-Ałć..-Katty pisnęła z bólem.
-Coś się stało ?-spytał zatroskany Amor.
-Brzuch mnie boli..-odpowiedziała kuląc się pod ścianą jaskini.
-To pewnie z przejedzenia.-powiedział.
-Zawołaj Rafiki'ego!-krzyknęła.
Lew był pewien,ze to z przejedzenia,ale dla spokoju poszedł po szamana.
-Widzę moja droga,że tu ktoś zostanie mamą .-powiedział uśmiechnięty Rafiki.
-Czyli to nie z przejedzenia?-spytała Katty.
-Tak.-odpowiedział .
Katty pokazała język Amorowi.
-Nor dobrze,dobrze,miałaś rację.-powiedział Amor.
-A cieszysz się chociaż?-spytała.
-Yyy...No jasne,oczywiście,ze tak!!!-krzyknął podekscytowany Amor.
Katty polizała męża i zasnęła.
***
-Jaka ona śliczna!-krzyknął podniecony Amor.
Katty polizała małą lwiczkę leżącą w jej łapach.
Rafiki wspiął się po skałach na Lwią Skałę .
-Jejku,przez te zwierzęta ledwo tu się przecisnąłem .-powiedział lekko zdenerwowany.
Katty podała Rafikiemu małą lwiczkę.
-Ma juz imię?-spytał Rafiki.
-Może Risa?-spytał Amor.
-Tak,to piękne imię!-krzyknęła Katty.
Rafiki posypał lwiczkę magicznym pyłem,a na czole narysował dziwny znak sokiemz melonu.Pawian w końcu uniósł lwiczkę i uśmiechnął się do chmur.
Mała Risa przyglądała się uważnie zwierzętom.
Mam nadzieję,że notka się podobała :)
Następna nie pojawi się za szybko,niestety :/
Zapraszam na : mylife-mycrazyworld.blogspot.com

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Cieszę się, że Katty urodziła śliczne i zdrowe lwiątko. No i Risa, bardzo ładne imię:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, u mnie już niedługo nowy rozdział.
Świetna notka ^^
OdpowiedzUsuńNiezły był ten moment polowania, naprawdę :)
Cieszę się, że Katty urodziła zdrową córkę. Risa... no, ładne imię :D
Pozdrawiam ^^
Super!! mała Risa jest strasznie piękna i dobrze że Amor ucieszył się na widok córeczki zdrowej ;)
OdpowiedzUsuńśliczne imię wybrał Amor :) notka super wyszła ;)
OdpowiedzUsuńdoczekałam się notki super! mała jest prześliczna ;)
OdpowiedzUsuńRisa jest przesłodka;)
OdpowiedzUsuńŚwietna notka! Wow Risa mi się podoba
OdpowiedzUsuńKocham króla lwa! Ale żeby zromieć pisaną tutaj historię muszę przeczytać wszystko od początku, więc się biorę. Przy okazji zapraszam na czasy-po-simbie.blogspot.com ale piszę tam rzadko, ponieważ mam dużo nauki. :C Za to częściej jestem na batmanija.blogspot.com lub akwa-world
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :D
Śliczna mała i imię, ale nie wiem co się z chatem stało. Powinny się wszystkie napisy usunąć. Zrobiłaś to co w instrukcji? Albo może chodzi o to, że nie byłaś zalogowana? Nie wiem jak masz czas to radziłbym się zalogować i jeszcze popróbować.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Pycha kursor XD