sobota, 8 czerwca 2013

016.Pierwsze kroki małej Risy

Dzień ten był w zasadzie jak co dzień ,ale przy tym zupełnie inny.
Wszystko było zwariowane i robione na szybko.Może to dlatego,że dziś któraś z rzędu rocznica urodzin biednego Szego?
Nyota bardzo za nim tęskniła,a najbardziej za jego poczuciem humoru,zawsze ją rozbawiał; mimo,że czasami się kłócili.
-Nyota!Obudź się! Już południe,a obiad nie upolowany!Chodź!!!-Katty zaczęła budzić Nyotę.
Nyota ziewnęła i zadrżała z przeraźenia.
-Przestraszyłaś mnie.-Nyota odezwała się .
-Nie zamartwiaj się tym!Przecież wiesz,że to nie twoja wina!-Katty poklepała Nyotę po ramieniu.
-Może....masz rację,ale i tak nie umiem sobie wybaczyć,że jak tchórz uciekłam i nie pomogłam.
A najdziwniejsze było w tym dniu to,że wszędzie ukazywał się duch małego Szego.
                                                           ***
Umówmy się,że Katty i Risa nie patrzą na Szego(Szego jest nie widzialny)
 -Jaka jesteś rozkoszna...-Katty zachwyciła się sposobem spożywania posiłku przez Risę.
Nagle drzewa zaszumiały,a po niecałych 2 minutach zaczęło strasznie padać.
Bure chmury zapanowały nad calutką LZ*.
Risa tak się przestraszyła,że stanęła na swoje małe nóżki i zaczęła powolutku chodzić.
Potem Katty wzięła Risę do pyszczka i zaniosła na LS**.
Zaraz po burzy pochwaliła się wszystkim koleżankom;najpierw Nyocie.
Mała Risa juz po miesiącu chodziła jak na prawdziwą królową przystało...


LZ*-Lwia Ziemia
LS**-Lwia Skała

Czekam na 4 komki!!! 

PS.Zapraszam na wspaniałego bloga :<<klik>>

8 komentarzy:

  1. Risa jest przeurocza <3
    No i żal mi Nyoty... Pewnie okropnie cierpi po stracie Szego.
    Pozdrawiam!
    frank (dawniej Nyota)

    OdpowiedzUsuń
  2. Risa już jest słooodka:)
    Żal mi tej Nyoty....
    PS : Zamówienie( nieciekawe, ale spróbowałam) jest już wykonane na ksiezniczka-kiburi.blogspot.com
    Pozdrawiam!
    Damu

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedna Nyota żal mi jej. Risa jest taka słodka *.*
    Czekam na kolejne notki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajna nocia *.* Uwielbiam Risę, a równocześnie trochę to dziwne - właściwie ze strachu nauczyła się chodzić xD Ale ciągle żal mi Nyoty... rozumiem, jak cierpi po stracie Shego...
    Rozdział może był krótki, ale świetny, czekam na następny i zapraszam do mnie :D
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna notka. To było fajne (Szego jest niewidzialny)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały blog! A co do notki, to mimo iż jest krótka, to jest świetna! A Risa jest słodziutka<3

    Dziękuję za komentarz u mnie, w zakładce ''Bohaterowie''. Mam nadzieję, że kiedyś skomentujesz rozdział na moim blogu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. No fajnie piszesz. Ale jak chcesz mogę Ci pomagać z obrazkami wejdź na lwie opowieści i możesz napisać w zamówieniach bo mam lepszy program od gimpa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie piszesz na prawdę! Risa jest śliczna i słodka!

    OdpowiedzUsuń